Wiecie, że od lat kocham malarstwo Północy i regularnie uszczęśliwiam Was wpisami na jego temat, ale zaprawdę powiadam, że wystawa „Christian Krohg (1852–1925). Le peuple du nord” w Musée d’Orsay w Paryżu była wyjątkowa, nawet jak na wysokie jak regał Billy z Ikei standardy skandynawskie. To pierwsza poza Skandynawią retrospektywa Krohga, więc tym bardziej nie mogłam doczekać się, aż ją zobaczę. Krohg nie jest w Polsce za bardzo popularny, tymczasem w Norwegii jest znany i uwielbiany.
Spis treści

Christian Krohg – norweski malarz ludzi, nie fiordów
Christian Krohg urodził się 13 sierpnia 1852 r. w Oslo, noszącym wówczas nazwę Christiania, w rodzinie inteligenckiej. Początkowo miał zostać prawnikiem, ale szybko porzucił studia prawnicze i przerzucił się na sztukę. Posiedział – jak wówczas prawie każdy artysta – w Paryżu, ale swoje życie związał z Oslo, nie licząc regularnych wypadów do kolonii artystycznych w stylu Skagen. Uczył na tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, a od 1909 r. był jej dyrektorem. Zmarł 16 października 1925 r. również w Oslo, no bo gdzie.

Wystawa pokazywała Krohga nie tylko jako świetnego, nowoczesnego artystę, ale i empatycznego i zaangażowanego w sprawy innych człowieka. Przebywając w Paryżu, zainspirował się takimi malarzami jak Gustave Courbet, Édouard Manet czy Gustave Caillebotte, do którego „Młodego mężczyzny w oknie” bezpośrednio nawiązuje w swoim portrecie szwedzkiego malarza Karla Nordströma – i nie jest to jedyne nawiązanie.

Krohg nie dość, że był genialny pod względem warsztatowym, to jeszcze z upodobaniem stosował nowoczesne, dynamiczne „cięte” kadrowanie, które dodawało obrazom wrażenia ruchu i spontaniczności. Żeby nie było: identyczny sposób kadrowania pojawiał się wcześniej np. u Edgara Degasa czy mojego najukochańszego Henriego de Toulouse-Lautreca. W praniu wygląda to tak, że np. na obrazie „Mężczyzna na pokładzie” tytułowy dżentelmen wygląda, jakby nie załapał się na kadr i „ucięło” mu fragment sylwetki. Jednym słowem efekt jest taki, jakby Krohg chciał uchwycić daną scenę i nie zdążył, gdyż albowiem zanim chłopina zebrał się do malowania, model mu zwiał z kadru.

Bardzo lubię typowy dla malarstwa Północy wątek rybaków. Pisałam o nim już przy okazji wystawy „Peder Severin Krøyer. L’heure bleue” w Musée Marmottan Monet w Paryżu. Krøyer, z którym Krohg imprezował i malował w Skagen, kolonii artystycznej znajdującej się na końcu świata, a na pewno na końcu Danii, nie był aż tak zaangażowany społecznie jak Krohg.

„Albertine”. Malarstwo, które miało uwierać sumienia
Krohg w ogóle miał naturalistyczne i moralizatorskie zapędy, na wystawie można było podziwiać jego powieść z 1886 r. „Albertynę”, opowiadającą o biednej krawcowej, która po doświadczeniu przemocy zostaje wciągnięta w prostytucję. Książka wywołała ogromne poruszenie i została wycofana przez władze(!!). Niby pod zarzutem obrazy moralności czytelników, a tak naprawdę to nie moralność czytelników ucierpiała, tylko ich hipokryzja, tym bardziej, że przy okazji powieści Krohg namalował obraz „Albertyn w poczekalni lekarza policyjnego”, do którego pozowały mu prawdziwe kobiety pracujące na ulicy.

Państwowe instytucje odmówiły przyjęcia tej pracy, uznając ją za zbyt kontrowersyjną, ale Krohg i tak na własną rękę pokazał ją w 1887 r. w Kristianii w Kunstforeningen – Norweskim Towarzystwie Sztuk Pięknych. I mleko się wylało.
Obraz – który widzicie poniżej za moimi plecami – przedstawia kobiety (w tym Albertynę) czekające w kolejce do badania przeprowadzanego przez wyznaczonego przez władze lekarza. Wywołał wielki skandal, społeczeństwo norweskie obudziło się i oburzyło, bo nagle dowiedziało się, jak naprawdę wygląda sytuacja tego typu kobiet i w jaki poniżający i nieludzki sposób je się traktuje. No szok i niedowierzanie.


Oda Krohg, Skagen i życie codzienne na Północy
Ale Krohg to nie tylko Albertyna. W swoich obrazach wracał do ludzi znajdujących się poza głównym nurtem społeczeństwa – robotników, rybaków, chorych dzieci czy harujących kobiet. Na jednym z obrazów pokazuje wycieńczoną szwaczkę, która zasnęła przy pracy, na innym chorą dziewczynkę. Nie interesują go ludzie ustawieni do reprezentacyjnego portretu, tylko ci zmęczeni, chorzy, biedni i zwyczajnie pomijani. Towarzystwo zdecydowanie nie z pierwszego rzędu na premierze operowej.

Ja uwielbiam go za realistyczne i promieniujące ciepłem sceny z codziennego życia, w stylu czesanie włosów czy leniwe chwile w łóżku, w tym obrazy z żoną Odą czy synem Perem. Zresztą Oda (z domu Lasson) również była malarką i na wystawie zaprezentowano nie tylko jej portret autorstwa męża, ale i namalowany przez nią obraz „Biedactwo”, z Christianem pocieszającym ich wówczas 4-letnią córkę Nanę. Może kiedyś zrobię o Odzie oddzielny post, jak już siedzę te kilkanaście lat w herstorii sztuki, to co mamy sobie żałować.


Na wystawie było też mnóstwo kapitalnych portretów, w tym przyjaciela Krohga, Augusta Strindberga, którego „Sonatę widm” niezmiennie od 20 lat uważam za najlepszy dramat na Ziemi. Gdyby kosmici istnieli i sami pisywali dramaty, to spokojnie można byłoby stwierdzić, że „Sonata widm” jest najlepszym dramatem w całej Galaktyce.

Wystawę „Christian Krohg (1852–1925). Le peuple du nord” można było oglądać w Musée d’Orsay od 25 marca do 27 lipca 2025 r. Była to pierwsza retrospektywa Krohga zorganizowana poza Skandynawią.
A jeśli macie deficyt informacji na temat artystek i artystów z Norwegii, Szwecji i Danii, to znacznie więcej o malarstwie Północy napisałam przy okazji wystawy „Przesilenie. Malarstwo Północy 1880–1910” w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Tam jest już naprawdę wszystko. No może poza łososiem.

Najważniejsze informacje o wystawie „Christian Krohg. Le peuple du nord”
Gdzie: Musée d’Orsay, Paryż
Kiedy: 25 marca – 27 lipca 2025
Artysta: Christian Krohg (1852–1925)
Charakter wystawy: pierwsza retrospektywa Christiana Krohga poza Skandynawią
Kuratorzy: Servane Dargnies de Vitry i Vibeke Waallann Hansen
Organizacja: Musée d’Orsay we współpracy z Nasjonalmuseet w Oslo
Główne tematy: malarstwo społeczne, naturalizm, rybacy i ludzie pracy, „Albertine”, Skagen, rodzina, portrety i nowoczesne kadrowanie
Najczęstsze pytania o Christiana Krohga i wystawę w Musée d’Orsay
Kim był Christian Krohg?
Christian Krohg był norweskim malarzem, pisarzem i dziennikarzem związanym z naturalizmem skandynawskim. W swojej twórczości często przedstawiał ludzi pracy, rybaków, kobiety, osoby ubogie i życie codzienne.
Dlaczego wystawa w Musée d’Orsay była wyjątkowa?
Była pierwszą retrospektywą Christiana Krohga zorganizowaną poza Skandynawią.
Kiedy odbywała się wystawa „Christian Krohg. Le peuple du nord”?
Od 25 marca do 27 lipca 2025 r. w Musée d’Orsay w Paryżu.
Czym wyróżniało się malarstwo Krohga?
Krohg łączył naturalizm i zainteresowanie problemami społecznymi z nowoczesnym, często fragmentarycznym kadrowaniem inspirowanym współczesnym malarstwem francuskim.
Czym jest „Albertine”?
„Albertine” to zarówno powieść Krohga z 1886 r., jak i temat jednego z jego najważniejszych obrazów. Artysta wykorzystał historię bohaterki do krytyki systemu traktowania kobiet pracujących w prostytucji.
Czy Christian Krohg należał do kolonii artystycznej w Skagen?
Tak. Krohg był jednym z ważnych artystów związanych ze Skagen i wielokrotnie przedstawiał tamtejszych mieszkańców, szczególnie rodziny rybaków.

